22lipiec2018

22 Lipiec 2018    |    Imieniny obchodzą: Maria, Magdalena, Wawrzyniec
Jesteś tutaj: Home » Wiadomości » Niemcy przeciwni interwencji w Syrii. "Więcej szkody niż pożytku"

Niemcy przeciwni interwencji w Syrii. "Więcej szkody niż pożytku"

Niemcy nie wezmą udziału w ewentualnej interwencji zbrojnej w Syrii - oświadczył szef niemieckiej dyplomacji. Opozycja idzie jeszcze dalej. 

erwgyuhio

Niemcy nie wezmą udziału w interwencji wojskowej w Syrii - oświadczył minister spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle (FDP). - Taki udział nie jest ani pożądany, ani rozważany - powiedział Westerwelle w wywiadzie dla gazety "Neue Osnabruecker Zeitung". Ustawa zasadnicza i orzecznictwo sądowe wyznaczają tu ścisłe granice - dodał szef niemieckiej dyplomacji. Dlatego też Niemcy nie przyłączą się do "koalicji chętnych". W czwartek (29.08.13) wieczorem taką decyzję podjęła też brytyjska Izba Gmin.

Niemiecki rząd uważa jednak, że domniemane użycie broni chemicznej przeciwko ludności cywilnej nie może pozostać bez konsekwencji. - Wobec tego wspólnota międzynarodowa musi zająć zdecydowane stanowisko - oświadczył rzecznik rządu RFN Steffen Seibert. Niemiecki rząd życzy sobie, by stosowny sygnał wysłała Organizacja Narodów Zjednoczonych koncentrując się na działaniach dyplomatycznych.

Nadzieja na ustępstwa ze strony Rosji

- Mamy nadzieję, że nikt w Radzie Bezpieczeństwa ONZ nie przymknie oczu na taką zbrodnię - powiedział Seibert. Wraz z przedłożeniem raportu inspektorów ONZ niemiecki rząd spodziewa się ujawnienia rozmiarów tej zbrodni. - Wiele przemawia za tym, że kryją się za tym siły związane z syryjskim reżimem - dodał. Inspektorzy ONZ mają opuścić Syrię w sobotę (31.08.13). Rada Bezpieczeństwa obradowała już na temat konsekwencji domniemanego użycia broni chemicznej, ale wobec weta Rosji i Chin nie zdecydowano się na żadną rezolucję w tej sprawie.

Niemieccy socjaldemokraci idą jeszcze krok dalej niż rząd Angeli Merkel. Sprzeciwiają się nie tylko udziałowi Niemiec, ale i samej interwencji. Kandydat SPD na kanclerza Peer Steinbrueck ostrzegł przed "wojskową logiką", ponieważ "użycie przemocy prowokuje dalszą przemoc". Dodał, że "sto godzin negocjacji jest lepszych niż minuta strzelania".

Temat szczytu G20

Steinbrueck zaproponował, by przyszłotygodniowy szczyt G20 w Sankt Petersburgu poświęcić obradom na temat dalszego toku postępowania. Czteroosobowa grupa, złożona z prezydentów Obamy i Putina oraz sekretarzy generalnych ONZ i Ligi Arabskiej Bana i Nabila mają poszukać rozwiązania i w pierwszym rzędzie zabiegać o 72-godzinny rozejm w Syrii.

Jednak stosunki między Rosją a USA są obecnie mocno napięte, ponieważ Moskwa udzieliła azylu politycznego Edwardowi Snowdenowi, który ujawnił tajemnice amerykańskich służb specjalnych. W kwestii Syrii Rosja jak dotąd nie przejawiała żadnej gotowości do kompromisu.

"Więcej szkód niż pożytku"

Decyzja brytyjskiej Izby Gmin, która "wyhamowała" konfrontacyjny kurs premiera Camerona, ucieszyła niemiecką partię Zielonych; drugą najważniejszą partię opozycyjną w RFN. - Nie może zapaść żadna decyzja, póki inspektorzy ONZ nie przedłożą raportu - ostrzegli czołowi kandydaci Zielonych w wyborach do Bundestagu Katrin Göring-Eckardt i Jürgen Trittin. Ich zdaniem reakcją na pogwałcenie prawa międzynarodowego nie może być dalsze jego pogwałcanie. - Akcja militarna spowoduje więcej szkód niż pożytku i zamiast skrócić wojnę, tylko ją przedłuży - oświadczyli politycy partii Zielonych.

Źródło: dw.de