26maj2018

26 Maj 2018    |    Imieniny obchodzą: Filip, Paulina, Marianna
Jesteś tutaj: Home » styl życia » Dla mężczyzn » Babskim okiem: zjawisko zaraz

Babskim okiem: zjawisko zaraz

W dniu dzisiejszym kontroli poddana została Szkoła Podstawowa nr 6 oraz świetlica środowiskowa w Pątnowie. Funkcjonariusze policji przeprowadzili spotkania z dziećmi, opiekunami i kierownictwem, sprawdzili ilość opiekunów oraz dokumentację sprawdzanych miejsc. Strażacy natomiast sprawdzili wszystko pod kątem szeroko rozumianego zabezpieczenia p.poż. Dzieci otrzymały ulotki informujące jak należy postępować w obecności psa oraz specjalne odblaski, które sprawią, że będą lepiej widoczne na drodze po zmroku. Jak stwierdziła asp. sztab. Iwona Majkowska kontrola wypadła bardzo dobrze, co napawa nadzieją, że wypoczywające dzieci są bezpieczne i w dobrych rękach. Oby tak dalej.

Gdybym miała wymienić pięć słów najczęściej używanych przez mężczyzn bez najmniejszego zastanowienia wybrałabym: mecz, piwo, seks, samochód i… zaraz. Oczywiście wszyscy wiemy, że nie chodzi o dużą bakterię jak głosił przed laty żart, ale o jednostkę czasu.

Podjęcie próby określenia miary „zaraz” poszłoby na marne. Trudno określić coś nieokreślonego, jeśli nie jest się Chuckiem Norrisem. Nie da się ukryć, że „zaraz” wyniesione jest z dzieciństwa, temu zjawisku ulegają dzieci bez względu na płeć. Dziewczynki jednak w poczuciu obowiązku i odpowiedzialności pozbywają się tej przypadłości, a mężczyźni pielęgnują ją w sobie osiągając stopień mistrza i kolejne stopnie wtajemniczenia. Czasem wydaje mi się, że nawet istnieją specjalne szkoły czy kursy pomagające opanować sztukę „zaraz”. Bo przecież jasne jest, że nie chodzi o chwilowe odroczenie wykonania jakieś czynności, ale skuteczne odwlekanie jej do momentu, w którym wykona ją za was ktoś inny.

Wyobraźmy sobie sytuację, w której kobieta mówi swojemu facetowi, żeby wyniósł śmieci, odkurzył czy naprawił kontakt. Jedna prośba, zwrócenie uwagi na czynność, której trzeba się podjąć to za mało. Trzeba prosić i prosić, a odpowiedź za każdym razem brzmi tak samo: „zaraz”. Taka sytuacja trwa, w zależności od uporu kobiety od kilku do kilkudziesięciu minut. Niestety walka kobiety z męskim „zaraz” stawia ją na z góry przegranej pozycji. Nie da się przecież pokonać w krótkim czasie męskiej postawy trenowanej przez lata. I tak zazwyczaj się to kończy, kobieta sama wykonuje wszystkie czynności, a do prac z którymi sobie nie radzi wzywa fachowca lub dzwoni po pomoc do taty.

Ale czasem, jest zupełnie inaczej. Facet zamiast gapiąc się w telewizor czy grając w najnowsze gierki pomaga swojej kobiecie z uśmiechem na twarzy wykonując wszystko to, o co kobieta poprosi. Śniło mi się? Niekoniecznie. I wy i ja dobrze wiemy, że kiedy chcecie potraficie być dobrymi, przykładnymi partnerami sprawiedliwie uczestniczącymi w podziale domowych obowiązków. Dlaczego tylko to dzieje się tak rzadko? Czy to stereotyp kobiety jako jedynej odpowiedzialnej za prowadzenie domu czy zwykłe lenistwo mężczyzn? Tak czy inaczej, prawdziwy facet powinien walczyć z jednym i drugim. A wtedy wszyscy będą zadowoleni.

źródło: mensite.pl