20sierpień2018

20 Sierpień 2018    |    Imieniny obchodzą: Sabina, Sobiesław, Bernard
trans 
Get Adobe Flash player
Jesteś tutaj: Home » Pasje » separator pasja » Muzyka » Rock z Mikołajem za nami

Rock z Mikołajem za nami

 

Koncertem zespołu TSA, legendy polskiej sceny rockowej, zakończył się 18. „Rock z Mikołajem”, imprezy muzycznej organizowanej w Konińskim Domu Kultury (14-15 grudnia). W sumie w czasie dwóch dni koncertowało jedenaście kapel rockowych.



 DSC7216-1

Koncert TSA był pięknym zwieńczeniem „Rocka z Mikołajem”. Pierwszego dnia przed południem odbyły się spotkania zespołu Na Ostatnią Chwilę i jej lidera – Andrzeja Piasecznego z uczniami konińskich gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych. Tematem było unikanie uzależnień od alkoholu i narkotyków. Spotkania te, z rockową ilustracją muzyczną, okazały się, niepostrzeżenie, stałym i – sądząc po liczbie uczestników (każdorazowo wypełniona sala widowiskowa KDK)  i ich zachowaniu – potrzebnym elementem rockowiska. Ci, którzy je prowadzą są ekspertami: wiedzą, co już bezpowrotnie stracili i ile trudu wymagało od nich wyjście z nałogów. Tego samego dnia po południu, do późnych godzin nocnych, „rozgrywano” 4. Ligę Muzyczną, w której rywalizowało dziewięć zespołów rockowych z Wielkopolski. To były zespoły wybrane przez komisje kwalifikacyjną spośród 20 nadesłanych zgłoszeń. Zagrały zespoły:  Agree (Poznań), Feedback (Sługocin), PowerHorse (Konin), Ray (Turek),  Second of Life (Konin), Sun Makers (Plewiska), The Purple Onions (Kalisz),  Zbrodnia Ikara (Kalisz) i Czarci Jar (Konin). Zdaniem jury najlepszym zespołem był koniński PowerHorse, zdaniem publiczności – Second of Life. Grupa PowerHorse w nagrodę otrzymała sesję nagraniową w poznańskim studio CRS. Obydwa zespoły dodatkowo prawo zaprezentowania się przed występem TSA.

Drugi dzień. Najpierw koncert Second of Life, konińskiego zespołu, który musi jeszcze popracować, jeśli chce na scenie rockowej mocniej zaistnieć. Jako drugi zaprezentował się PowerHorse, laureat 4. Ligi Muzycznej. Zespół (grają ze sobą od 2006 roku) mocno brzmi, rockowej zadziorności dodaje im nowa wokalistka. Grupa gra przede wszystkim własne kompozycje. Nagroda, czyli nagranie w studio CRS, pozowoli im, jak mówią, „mocniej zaistnieć w różnych konkursach, także w internecie”. Tuż po nich wystąpił trzeci koniński zespół – Baraka, laureat ubiegłorocznej Ligi Muzycznej (wtedy laureata wyłaniała tylko publiczność). Baraka nadal gra reggae, muzycy dojrzeli do szukania własnego brzmienia, bywa surowego w wyrazie, solistka zaś preferuje – wydaje się – lżejsze formy.

Na koncert TSA w starym składzie: Marek Piekarczyk, Andrzej Nowak, Stefan Machel, Janusz Niekrasz i Marek Kapłon,  przyszło mnóstwo słuchaczy. Sala KDK była szczelnie wypełniona, przed sceną tłum młodych ludzi. Na widowni mieszanka kilku pokoleń, niektórzy wspólnie powiewający transparentem ulubionego zespołu. To tylko dowód na to, że dobre rockowe granie obroni się zawsze. A jeśli artyści, jak ci z TSA, mają charyzmę i są w formie, koncert musi się udać. I się udał.  Od pierwszych dźwięków słychać było, że muzycy, choć zjeżdżający się na koncert z różnych stron, są doskonale zgrani, wiedzą, do czego służą instrumenty i co z nich można wydobyć. Zaczęli mocno i tak było przez dwie godziny grania. Że w końcówce siły ich opuściły, nieważne, ważne, że „Trzy zapałki” zabrzmiały jak dawniej. Nie dało się ukryć, po wielu widzach widać było wzruszenie. Wspomnienia odżyły? To dobrze wróży kolejnej, przyszłorocznej, już 19. edycji „Rocka z Mikołajem”.