20luty2018

20 Luty 2018    |    Imieniny obchodzą: Leon, Ludmiła, Eustachy
trans 
Get Adobe Flash player
Jesteś tutaj: Home » Pasje » separator pasja » Muzyka » Internet pyta: Jak robi lis? Odpowiadają komicy z Ylvis. I nagrywają hit [WIDEO]

Internet pyta: Jak robi lis? Odpowiadają komicy z Ylvis. I nagrywają hit [WIDEO]

Niezbadane są ścieżki tzw. hitów internetowych. To może być seksistowska piosenka nikomu nieznanego wcześniej piosenkarza ("Blurred Lines"), to może być taneczny utwór, który bawi swoją egzotyką ("Gangnam Styles"), równie dobrze to może być kawałek, w którym nie wiadomo o co chodzi, ale grunt, że jest zabawnie. I tu na scenę wchodzi "The Fox" grupy Ylvis. 

z14586320Q

Żeby była jasność - tym razem nie mamy do czynienia nawet z kapelą. Ylvis to norweska grupa komików, a "The Fox" miał być - jak wszystkie ich poprzednie dokonania - rodzajem muzycznego żartu; zgrywą ze współczesnych mediów i muzyki pop.

Żart najwidoczniej im się udał. Na lokalnej scenie komediowej obecni są od przeszło dekady (bawili już norweską publiczność m.in. na scenie i telewizji), ale swój pierwszy międzynarodowy hit zaliczyli dopiero teraz. Wszystko przez kawałek, w którym panowie zastanawiają się - w świecie nowych mediów to może być istotne pytanie - jakie dźwięki wydaje lis.

Nie ma co więcej wyjaśniać, rzućcie okiem na klip:



Będzie przebój na miarę "Gangnam Style"? - całkiem poważnie zastanawiają się media. Do dwóch miliardów jeszcze daleko, ale przeszło 15 mln wyświetleń zainkasowanych drogą pantoflową w nieco ponad tydzień może robić wrażenie.

Ylvis nowicjuszami w sieci jednak nie są. Formację tworzą dwaj bracia: Bard i Vegard Ylvisaker. Wspólnie nabijali się już z kultury hiphopowej ("Work It"), przemieszali dubstepowe rytmy z musicalem ("Someone Like Me"), komentowali świat polityki, urządzając bombastyczny rockowy spektakl ("Jan Egeland").

I zdążyli już, jak przy okazji "The Fox", poruszyć kilka innych równie palących zagadnień. Na koncie mają też nastrojową rockową balladę, w której w usta dzisiejszego japiszona włożyli inne pytanie natury filozoficznej: - O co chodzi z tym cholernym Stonehenge?

Źródło: gazeta.pl